A czy potrzebuję celu? Ciężkie pytanie. Bo czy cel mojej egzystencji zmieniłby cokolwiek we mnie? Wciąż byłbym tą samą osobą. Cel jedynie mógłby pchnąć mnie w jakimś kierunku. A dlaczego sam nie wybiorę sobie celu? Chyba nie znajdę takiego, który mógłby mnie uszczęśliwić.
środa, 1 kwietnia 2009
Czasem dręczy mnie pytanie: "Po co tutaj jestem?". Nie mam wyższych celów swojej egzystencji. Nie wiem dokąd dążę, na jakiej drodze się znajdę. Ale wciąż idę. Jestem sobą, niczego nie udaję, nie podejmuję decyzji wbrew sobie. I nie ugnę się przed nikim. Prędzej skończę ze sobą, niż podporządkuję się komukolwiek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)